ŻURAWIE GNIAZDO


 Maleszowa naniesiona jest na mapy zamków, ze względu na ruiny rezydencji Krasickich uznawanej czasem za zamek, a czasem za pałac. Zamek w Maleszowej powszchnie datuje się na XVII wiek.

Prawdą jest, że maleszowski zamek powstał dzięki Krasińskim. Dzięki swemu położeniu na wyspie oblanej wodami stawu czy też jeziora, zyskał nazwę "Żurawiego gniazda".

ZABYTKI


Katalog zabytków przesuwa datowanie zamku na rok 1629, opierając się na zachowanej kamiennej płycie z napisem wymieniającym wojewodę Krasińskiego i datą 1629. Z zamku zburzonego w XIX stuleciu zachowało się bardzo niewiele - resztki piwnic przykrytych kolebkowymi sklepieniami, luźne fragmenty murów, ale także ruiny stajni oraz dworek

Miejscowe podanie mówi, że podczas najazdu tatarskiego w XVI wieku zamku bohatersko bronił Aleksander Krasiński. Urządzał przy tym nocne wypady na zaskoczonych atakujących, które dały się we znaki Tatarom. Podobno jego odwaga wzbudziła taki podziw chana tatarskiego, że przesłał mu podarek w postaci zegara...

HISTORIA MIŁOŚCI


Z mieszkającym w tych okolicach rodem Krasińskich wiąże się historia wielkiej miłości Franciszki, która w 1760 roku wzięła w ukryciu, w Warszawie, ślub z synem króla Augusta III i Marii Józefy, Karolem Krystianem Józefem Wettynem. Zwieńczeniem tej miłości była córka Maria Wettyn. Ona to wraz z Karolem de Caurignan, księciem Sabaudii, dała początek włoskiej dynastii królewskiej.

Ród Krasińskich żył przez kilka pokoleń na tych ziemiach, a za pochówek członkowie rodu (15 osób) wybrali sobie podziemia kościoła znajdującego się w pobliskim Lisowie...

Maleszowa, to mała wieś w Polsce położona w województwie świętokrzyskim. Do 1954 roku istniała jeszcze gmina Maleszowa, a w latach 1975-1998 miejscowość administracyjnie należała do województwa kieleckiego.

Ta mała, niepozorna wioska posiada jednak niesamowite miejsce z cudownymi zabytkami i niesamowitą, wielką historią w tle...

Jest to bardzo stara wieś, wspominana już w dokumentach z XIV wieku. Od dawna słynęła ze stawów i hodowli ryb. Dawne tradycje hodowli ryb są kontynuowane. W Maleszowej został zbudowany system stawów rybnych. Jest ich 19 i prowadzona jest w nich hodowla karpi i innych ryb słodkowodnych.

Na naszej posiadłości znajduje się zbiornik wodny z dwiema wyspami usytuowany pośród magicznych zabytków i pięknego ogrodu.
Na jednej z wysp znajdują się ruiny dawnego zamku zbudowanego w początkach XVII wieku przez Krasińskich. Dzięki swemu położeniu na wyspie oblanej wodami stawu czy tez jeziora, zamek ten zyskał nazwę "Żurawiego gniazda". Dokładnie nie znamy daty powstania owej budowli, ale związana jest z czasami średniowiecza. Pierwszym właścicielem wsi Maleszowa, której nazwa wtedy brzmiała Maleszów, był rycerz Wierzbięta z Maleszowa (z nadania króla Kazimierza Wielkiego Wielkiego 1365 roku). Niewiele jednak wiadomo o zamku z tamtych czasów, podobnie jak z czasów kolejnych właścicieli ziem, braci Zgorzeńskich. Kolejnym właścicielem Maleszowa w 1455 roku był Andrzej Łabędź z Goździkowa, ale niewiele dokumentów zachowało się również z tego okresu. Wiadomo jednak, że w 1576 roku ziemie te kupił ród Krasińskich herbu Korwin (Ślepowron). Wtedy już istniał zamek na wyspie, nazywany Żurawim Gniazdem, którego powstanie datuje się na rok 1520 albo jeszcze wcześniej. Była to niewielka warownia, która prawdopodobnie nie wystarczała nowym właścicielom i postawiono barokową rezydencję. Krasińscy ukończyli swoje dzieło w 1629 roku.

W Maleszowej znajdują się ruiny zamku, nazywanego także pałacem, który w przeszłości był podobny w swojej konstrukcji do Pałacu Biskupów Krakowskich stojącego do dziś w Kielcach oraz Pałacu Tarłów, rezydencji rodzinnej w Podzamczu Piekoszowskim. Historia tej budowli do dziś osnuta jest tajemnicą.

Z mieszkających w tych okolicach rodem Krasińskich wiąże się historia wielkiej miłości Franciszki, która w 1760 roku wzięła w ukryciu, w Warszawie, ślub z synem króla Augusta III i Marii Józefy, Karolem Krystianem Józefem Wettynem. Zwieńczeniem tej miłości była córka Maria Wettyn. Ona to wraz z Karolem de Caurignan, księciem Sabaudii, dała początek włoskiej dynastii królewskiej. Ród Krasińskich żył przez kilka pokoleń na tych ziemiach, a za pochówek członkowie rodu (15 osób) wybrali sobie podziemia kościoła znajdującego się w pobliskim Lisowie.

W Maleszowej do dziś pozostały ruiny tajemniczego zamku Krasińskich, który zburzono w XIX wieku. Pozostał jeszcze dość dobrze zachowany dworek oraz ruiny stajni i wozowni prawdopodobnie z ostatniej ćwierci XVIII w. Obecnie jest własnością prywatną wraz z ruinami i mostkiem prowadzącym na wyspę, gdzie są pozostałości pierwotnego zamku.

Prezentujemy cześć artykułów i opisów ze strony dawnekieleckie.pl oraz zachęcamy do zapoznania się z resztą materiałów na tej stronie.

MALESZOWA. Plan założenia dworskiego z ruinami zamku.
Autor: Roman Mirowski (dawnekieleckie.pl)

Wieś Maleszowa leży niemal dokładnie w środku trójkąta, którego wierzchołki stanowią Lisów, Chmielnik i Pierzchnica. Gdy jedzie się z Kielc w kierunku Buska, wszystkie drogi odchodzące w lewo od Lisowa poczynając, a na Chmielniku kończąc, prowadza do Maleszowej. Osadnictwo w tym rejonie ma bardzo dawne korzenie, o czym świadczą wykopaliska - w roku 1900 Erazm Majewski pomiędzy Maleszową a Tarnoskałą odkrył - pisze Rawita Witanowski: "...trzy pracownie narzędzi krzemiennych, dość bogate w okazy...".

Po raz pierwszy o wsi Maleszowa wspomniano w roku 1348 jako o własności uczestnika bitwy pod Płowcami - rycerza Jana z Maleszowej. Potem pojawia się w dokumentach w 1365 roku, kiedy to król Kazimierz nadał Wierzbięcie z Maleszowa wieś Łętownię. Drugi raz w tym samym roku, tenże sam, lecz nieco inaczej zapisany Virzbnatka de Maleszow figuruje na królewskim przywileju w charakterze świadka. W roku 1455 Maleszową "...od braci Zborzeńskich nabywa Andrzej Łabędź z Goździkowa. Później dziedziczyli tu Korwinowie Krasiccy..." - pisze Rawita, myląc zresztą Krasickich z Krasińskimi.

Pierwsza rezydencja o charakterze obronnym (zapewne był to tak zwany "dwór na kopcu") powstała w wieku XV za sprawa Grzegorza z Branic. Ponieważ odnotowana została jako "curia" w Lisowie, dotychczas poszukiwano jej w Lisowie. Tyle, że zdaniem Dariusza Kaliny, ówczesny Lisów to dzisiejsza Maleszowa. Wysepka na stawie aż się prosiła o zbudowanie obronnej rezydencji, zwanej także "kamienicą". Jest więc niezwykle prawdopodobne, że Krasińscy wchodząc w posiadanie Maleszowej, kupili także średniowieczny obronny dwór, który oczywiście ich wyobrażeń o rezydencji nie spełniał. Zabrali się więc do przebudowy, a że burzenie wszystkiego co znajdowało się na wyspie nie byłoby ani sensowne, ani oszczędne wydaje się,że przystąpili do przebudowy, rozbudowy i modernizacji zastanego stanu rzeczy.

MALESZOWA. Zamek Krasińskich.
Autor: Roman Mirowski (dawnekieleckie.pl)

Prawdą jest więc, że maleszowski zamek powstał dzięki Krasińskim. Dzięki swemu położeniu na wyspie oblanej wodami stawu czy tez jeziora, zyskał nazwę "Żurawiego gniazda".
Katalog zabytków przesuwa datowanie zamku na rok 1629, opierając się na zachowanej kamiennej płycie z napisem wymieniającym wojewodę Krasińskiego (Gabriela?) i datą 1629. Z zamku zburzonego w XIX stuleciu zachowało się bardzo niewiele – resztki piwnic przykrytych kolebkowymi sklepieniami, luźne fragmenty murów. Z braku dokładniejszych badań, trzeba się oprzeć na tekście Rawity Witanowskiego, który przed stu laty o zamku napisał: „Sądząc z pozo-stałych fundamentów i piwnic, była to budowla znacznych rozmiarów, jak tradycja podaje na cztery piętra i z czterema po rogach basztami, przypominająca w planie zamki w Kielcach lub Piekoszowie. Wspaniały przedsionek, wysoki na wszystkie piętra i oświetlony z góry, prowadził do niego. Otaczała go woda, przez którą zwodzony most nadawał warowności miejscu”. Do rękopisu Rawity załączony był rysunek zamku wykonany przez S. Górnickiego, z którego jednak trudno się zorientować jak wyglądała całość obronnego założenia.

Przez sto lat - każdy kto zajmował się zamkiem w Maleszowej ufając Rawicie Witanowskiemu - traktował rysunek S. Górnickiego jako widok tegoż zamku. Ja również uległem tej sugestii i w książce "Pierzchnica i okolice" zamieściłem swój szkic, oparty na rysunku Górnickiego, jako widok maleszowskiego zamku. Z tej "złej drogi" zawrócił mnie Waldemar Harko, słusznie zwracając uwagę, że Górnicki nie narysował zamku z terenu Kielecczyzny, tylko zamek znajdujący się w Czechach. Nie Maleszowa - lecz Malešov. Brzmi bardzo podobnie, ale to nie to samo. Niestety, ikonografia polskich zabytków pomniejszyła się o jeden obiekt. Ale za to poznaliśmy prawdę. Prawda jest bezcenna, ale niesie ona dla nas rzecz raczej przykrą, że dziś nie mamy żadnych, znanych widoków dawnego zamku w Maleszowej!
Warowność zamku, a także męstwo wykazywane przez jego obrońców potwierdzają przekazy rodzinne Krasińskich. Jeden z nich dotyczy oblężenia zamku przez tatarski czambuł, co wydarzyć się miało w czasach króla Zygmunta III. Aleksander Krasiński bronił twierdzy tak dzielnie, w dodatku trapiąc napastników "wycieczkami", że aż wzbudził podziw u tatarskiego wodza. Odstępując od Maleszowej po bezskutecznym oblężeniu, Tatar przesłał Krasińskiemu upominek w postaci zegara. Gdyby ów przekaz był prawdziwy, świadczyłby także o niezwykłej rycerskości Tatarów - dawać prezent, zamiast puścić całą okolicę "z dymem" - to czyn bardziej pasujący do rycerzy Okrągłego Stołu, niż do krymskich Tatarów.

Na maleszowskim zamku w roku 1743 lub 1744 urodziła się Franciszka Krasińska, przyszła małżonka królewicza Karola, księcia kurlandzkiego, syna Augusta III. Ślub Franciszki i Karola odbył się 4 listopada 1760 roku u warszawskich karmelitów. Niestety, przyszłość dla panny z Maleszowej nie okazała się świetlana: ani Karol nie został polskim królem, ani Franciszka królową. Zamiast nich, na polskim tronie zasiadł popierany przez carycę Katarzynę Stanisław August Poniatowski.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Próba rekonstrukcji zamku, Dwór, Ruiny stajni i wozowni oraz wiele ciekawych artykułów na stronie dawnekieleckie.pl.

Przodkowie włoskiej dynastii królewskiej pochodzą z oklic Kielc! Ich grobowiec mieści się w lisowskim kościele.

WSZYSTKO PRZEZ MIŁOŚĆ...

Był rok 1743, gdy na zamku w Maleszowej - dziś w gminie Pierzchnica - urodziła się Franciszka Krasińska, babka Emanuela I, króry zjednoczył Włochy i zapoczątkował panowanie w tym kraju dynastii sabaudzkiej. Podziemia kościoła w pobliskim Lisowie - dziś gmina Morawica - są miejscem spoczynku 15 kolejnych członków rodu Krasińskich, będących przodkami "po kądzieli" dynastii władców Włoch. Franciszka być może nie stała by się babką królów, gdyby nie miłość. Choć była wysokiego rodu - jej ojciec Stanisław Korwin-Krasiński był szambelanem polskiego władcy Augusta III Mocnego - to o zaślubieniu królewicza nie mogła nawet marzyć. Jednak bywając, za sprawą ojca, na dworze Augusta, poznała jego syna Karola Wettina.

Ślub był cichy
- W 1760 roku siedemnastoletnia Franciszka Krasińska wzięła z nim cichy ślub w kościele Karmelitów w Warszawie - opowiada Grzegorz Wiatr, konserwator zabytków, zajmujący się renowacją epitafiów rodu Krasińskich w lisowskim kościele. Już wtedy mieli oni roczną córeczkę Marię, która w przyszłości miała się stać matką panującego we Włoszech rodu. Miłość jej rodziców musiała być długo skrywana, podobnie jak jej małżeństwo.

Nie ma dostępu
Epitafia, czyli tablice poświęcone pamięci zmarłego, nie związane z miejscem pochówku znajdujące się w kaplicy rodu Krasińskich w Lisowie, poświęcone są między innymi dziadkowi Franciszki - Aleksandrowi, pradziadkowi Mikołajowi i prapradziadkowi Gabrielowi. Obecnie są już po renowacji. Nie ma jednak dostępu do znajdujących się w ziemiach świątyń grobów piętnastu członków rodu Krasińskich.
- W czasie II wojny światowej podziemia zostały prawdopodobnie splądrowane - wyjaśnie Grzegorz Wiatr. - Wejście do nich zostało zabetonowane. Proboszcz parafii w Lisowie, ksiądz Czesław Krzyszkowski, nie ukrywa, że pragnąłby renowacji grobowca, lecz wiązałoby się to ogromnymi kosztami. Na razie więc poprzestał na konserwacji epitafiów w kaplicy. Być może kiedyś uda się odnowić grobowce przodków Franciszki Krasińskiej i jej córki Marii Wettin, która wyszła za Karola de Carignan, księcia Sabaudii. Razem dali początek włoskiej dynastii królewskiej. (...)

Bogata Historia
Miejsce, które członkowie rodu wybrali na pochówek, czyli kościół w Lisowie, ma przebogatą historię. Pierwsze wzmianki o nim pochodzą z 1119 roku. W 1326 r. Parafia Lisów jest wymieniana jako jedna z dziesięciu tworzących dekanat Kije. Obecny wygląd kościół zawdzięcza przebudowie z lat 1912-13. Najcenniejszą i najpiękniejszą jego częścią jest odbudowana przez Gabriela Krasińskiego na początku XVII wieku kaplica Krasinskich pod wezwaniem Świętej Barbary, która przetrwała do naszych czasów w prawie nienaruszonej formie. Pierwotny kościół był drewniany. Od końca XVI wieku jest budowlą murowaną. Po pożarze w 1740 roku został odbudowany w 1746 roku, powiększony w latach 1912-1913, odnowiony w 1920 roku przez biskupa Augustyna Łosińskiego, odrestaurowany po częściowym zniszczeniu w końcu drugiej wojny światowej. Zresztą wojna zostawiła na nim swój ślad. W maju ubiegłego roku, podczas odnawiania epitafiów, Grzegorz Wiatr natknął się na jeden z nich. Do świątyni trzeba było sprowadzić saperów. - W tylnej części marmurowej tablicy, poświęconej fundatorom świątyni, utkwił zapalnik pocisku czołgowego. Na pytanie, dlaczego detonacja nie nastąpiła w czasie ostrzeliwania terenu wokół kościoła, nie potrafili odpowiedzieć nawet saperzy - opowiada Grzegorz Wiatr.

Książęta przyjadą do Lisowa?
Czy jest szansa na kontynuowanie prac konserwatorskich? - Dotychczas nie było prób nawiązania kontaktu czy w ogóle ustalenia, czy w spadkobiercy włości w Maleszowej i Lisowie jeszcze żyją - mówi wójt Morawicy Marian Buras. - Może jednak warto byłoby spróbować i gdyby znaleźli się zainteresowani, uczynić z kościoła atrakcję turystyczną gminy. Za całą pewnością żyją członkowie włoskiego rodu królewskiego. Po zniesieniu monarchii i ogłoszeniu republiki skazano ich na banicję. Byli królowie, ich małżonki i potomkowie płci męskiej nie mieli prawa wjazdu do kraju, gdyż zabraniał im tego specjalny zapis w konstytucji. Zakaz w odniesieniu do żon członków dynastii uchylono wiele lat temu, lecz dla mężczyzn z dynastii sabaudzkiej włoski parlament zniósł banicję dopiero w 2002 roku. Syn ostatniego króla Włoch, książe Wiktor Emanuel, który opuścił swój kraj jako dziewięcioletnie dziecko, właśnie we wspomnianym roku przybył do Rzymu Z Genewy, po raz pierwszy od 56 lat. Książe i jego rodzina zostali przyjęci przez papieża Jana Pawła II na audiencji prywatnej.

Echo Dnia, Super Relaks 21 maja 2004 r.
Monika SYNICA

FRANCISZKA z KRASIŃSKICH WETTYN

Księżna Kurlandii i Semigalii, prababka dynastii królów włoskich. Dziedzictwo rodziny Krasińskich w regionie świętokrzyskim pod redakcją Dariusza Kaliny, Radosława Kubickiego i Michała Wardzyńskiego (PDF)

"Lisów, Maleszowa, Piotrkowice - Rodzinne miejsca Franciszki Krasińskiej"

Dariusz Kalina Wydawca: Fundacja Rozwoju Regionu Pierzchnicy Zarząd Powiatu w Kielcach (PDF)